Inwestowanie i wolność finansowa

Wolność finansowa i psychologia inwestowania – dlaczego unikamy wysiłku i decyzji?

Większość ludzi chciałaby, żeby życie było łatwe i gładkie. Żeby inwestowanie oznaczało natychmiastowy sukces, duży zysk i jak najmniejszy koszt energii czy czasu. Jedno dobre kliknięcie i bogactwo na całe życie. Tak to sobie…

Paul Crow 5 min czytania 11 komentarzy
wolnosc-finansowa-i-psychologia-inwestowania

Dlaczego większość ludzi nie osiąga wolności finansowej

Większość ludzi chciałaby, żeby życie było łatwe i gładkie. Żeby inwestowanie oznaczało natychmiastowy sukces, duży zysk i jak najmniejszy koszt energii czy czasu. Jedno dobre kliknięcie i bogactwo na całe życie. Tak to sobie wyobrażamy. Niestety świat tak nie działa. Większość ludzi nigdy nie osiągnie wolności finansowej nie dlatego, że nie może, ale dlatego, że nie wierzy, że to w ogóle jest możliwe. Uznaje to za zbyt trudne, zbyt odległe, zbyt wymagające.

Kiedy patrzyłem na statystyki kalkulatora wolności finansowej, zobaczyłem coś, co mówi o nas więcej niż tysiąc artykułów motywacyjnych. Ludzie poświęcają średnio od 2 do 3 minut, by zastanowić się nad swoją przyszłością finansową i drogą w życiu. Po tej krótkiej chwili wielu z nich łapie zjazd. Wolność finansowa wydaje się niemożliwa do osiągnięcia, więc wracają do tego, co znane, oswojone i bezpieczne. Nawet jeśli to życie ich uwiera.

Psychologia inwestowania a unikanie wysiłku

Brak wiedzy nie jest tym, co blokuje ludzi przed inwestowaniem. Podobnie nie chodzi o brak pieniędzy. Główną barierą jest psychika i głęboka niechęć do wysiłku oraz niepewności. Umysł woli znany dyskomfort niż nieznane ryzyko. Nawet jeśli ten znany dyskomfort trwa latami.

W psychologii decyzji to nic nowego. Unikamy działań, które wymagają systematyczności, odroczonej gratyfikacji i akceptacji zmienności. Inwestowanie dokładnie to w sobie zawiera. Dlatego większość ludzi odkłada decyzje finansowe na później, a później najczęściej nigdy nie nadchodzi.

Hormeza i rola stresu w decyzjach finansowych

W biologii istnieje zjawisko hormezy. Niewielka dawka stresu wzmacnia organizm, a zbyt duża go niszczy. Wysiłek fizyczny, post, zimno, a nawet niektóre substancje działają dokładnie w ten sposób. W małych dawkach budują odporność, w dużych prowadzą do uszkodzeń.

Psychika działa podobnie. Żeby mogła pojawić się radość, poczucie sensu czy sprawczości, musi istnieć kontrast w postaci wysiłku albo niewygody. Jeśli unikasz dyskomfortu za wszelką cenę i żyjesz wyłącznie w strefie komfortu, Twój próg odporności spada tak nisko, że drobne problemy potrafią wywołać kryzys. Dotyczy to zdrowia, relacji i pieniędzy.

Wybór bólu zamiast ucieczki

Nie unikniemy bólu ani trudnych momentów. Różnica polega na tym, czy wybieramy go świadomie. Możesz wybrać ból treningu zamiast bólu chorego kręgosłupa. Możesz wybrać ból trudnej rozmowy zamiast bólu samotności. Możesz też wybrać drobny, kontrolowany wysiłek finansowy zamiast ciągłego lęku o przyszłość.

Gdy to Ty wybierasz trudność, mózg produkuje dopaminę nagrodę za pokonanie przeszkody. Gdy trudność spada nagle i bez kontroli, pojawia się kortyzol i stres. Kluczowe nie jest więc unikanie bólu, ale umiejętność sterowania nim. Znacznie lepiej wybrać własną niewygodę niż czekać, aż zostaniesz przygnieciony przez zaniedbania i czynniki zewnętrzne.

Mała decyzja finansowa i długi horyzont czasu

Jeśli mówimy o wolności finansowej, wszystko zaczyna się od bardzo małych decyzji. 200 zł miesięcznie. DCA w szeroki rynek. Bez fajerwerków. Bez emocji. Bez wielkich deklaracji. Nie myśl o milionie. Nie myśl o stracie. Nie myśl o wysiłku. To nie ma znaczenia. Więcej pieniędzy wydajesz w ciągu tygodnia na rzeczy, które nie zostawią po sobie nic.

Umysł natychmiast zacznie sabotować. Jak to zrobić, jaki ETF, jaki broker, to nie ma sensu, 200 zł nic nie zmieni, sprawdziłem w kalkulatorze. W głowie rozpoczyna się wewnętrzna walka, która tylko spala energię. Zamiast z nią walczyć, lepiej działać. Załóż konto, kup ETF i powtórz to w kolejnym miesiącu. Po roku albo dwóch oceń, czy to miało sens. Doświadczaj zamiast analizować bez końca.

Skala czasu zmienia znaczenie pieniędzy

Po 20 latach 200 zł miesięcznie to około 80 000 zł w dzisiejszej sile nabywczej, czyli około 145 000 zł nominalnie. To nie musi być wolność finansowa. To może być spokój, bezpieczeństwo, hobby albo początek większej zmiany. Jeśli po czasie zwiększysz kwotę, liczby zaczną wyglądać zupełnie inaczej. Ale wszystko zaczyna się od decyzji, którą podejmujesz dziś, a nie od idealnego planu.

Dlaczego to nie rynek jest problemem, tylko nasz umysł

Największym wrogiem w inwestowaniu nie jest rynek, inflacja ani cykle gospodarcze. Największym wrogiem jest wewnętrzny opór, ocenianie, że to za mało, że to nie ma sensu, i lęk przed zmiennością. A przecież mówimy o kwocie, która nie zmieni Twojego życia dziś, ale może zmienić je za kilkanaście lat. Jeden mały kamień wrzucony regularnie do tego samego miejsca.

Ból, cierpienie i narracje w głowie

W buddyzmie mówi się, że cierpienie nie istnieje samo w sobie. Tworzymy je poprzez myśli, pragnienia, oceny i porównania. Trzeba odróżnić ból od cierpienia. Ból nie jest wyborem boli ząb, idziesz do dentysty. Cierpienie to myśl, że mogłeś wybrać inne życie albo że inni mają lepiej. To ciągłe bycie w przeszłości lub przyszłości. Umysł na autopilocie.

Inwestowanie 200 zł nie jest wyborem cierpienia. Cierpienie istnieje tylko w narracjach w głowie. To jest wysiłek. A bez wysiłku nie dzieje się nic. W życiu trzeba umieć dozować ten wysiłek i wiedzieć, kiedy on już wystarczy.

Na dziś to wystarczy

Na dziś wystarczy wpłacać 200 zł miesięcznie, robić kilka tysięcy kroków dziennie, mieć jedno mieszkanie, jednego przyjaciela i jedną dobrą książkę. Problemem większości z nas nie jest brak, tylko ciągła pogoń za więcej i skupienie się na szklance w połowie pustej.

Wystarczy czytać. Po prostu kup ETF za 200 zł.

PS. Kupuję ETF VUAA. Korzystam z Interactive Brokers i Exante, ale dla małych kwot nie są to dobre rozwiązania. Dziś szukałbym prostszego i tańszego brokera.

PPS.
To nie rynek zabiera ludziom wolność finansową, tylko chroniczna niechęć do niewygody i drobnego, regularnego wysiłku.

Najczęstsze pytania o wolność finansową i inwestowanie

Dlaczego większość lud